Fajny byłby reality show w którym Janusze którzy dorobili się w latach 90-tych próbują znaleźć pracę w dzisiejszych czasach stosując się do swoich własnych rad
Moim zdaniem , jeszcze fajniejszy byłby reality show pokazujący współczesnych Januszów, tych wszystkich nowoczesnych (a jakże) absolwentów Uniwersytetów Gotowania na Gazie, którzy probują znaleźć pracę w dzisiejszych czasach, stosując swoje dobrze opanowane kwalifikacje ( dla wielu z nich jedyne) o nazwie: kopiuj i wklej. Szczególnie zainteresowany jestem losami magistrów kierunków humanistycznych.
Do autora tego mema: niczego by nie szukali, to typ, który umie kombinować i otwiera własną firmę. Ktoś rodzi się Januszem a ktoś panem Areczkiem.
Moim zdaniem , jeszcze fajniejszy byłby reality show pokazujący współczesnych Januszów, tych wszystkich nowoczesnych (a jakże) absolwentów Uniwersytetów Gotowania na Gazie, którzy probują znaleźć pracę w dzisiejszych czasach, stosując swoje dobrze opanowane kwalifikacje ( dla wielu z nich jedyne) o nazwie: kopiuj i wklej. Szczególnie zainteresowany jestem losami magistrów kierunków humanistycznych.
Co to za potworek „90ych”? Naprawdę ciężko zadbać o podstawy prawidłowej pisowni?