Ale cały wic polega na tym, żeby składki były niskie, a emerytura wysoa. Byłoby sprawiedliwie, gdyby wprowadzić tzw Emeryturę Obywatelska, czyli każdy po osiągnięciu wieku 65 lat otrzymywałby najniższa krajową; co miesiąc do końca życia, mordo! Oczywiście oprócz tego co sam wypracował. W ten sposób udałoby się przemycić zrównanie wieku emerytalnego, bo EO była by niezależnie od płci
Ciekawa koncepcja. Każdy otrzymuje, „co sam wypracował”, a nadto znikąd pojawia się dodatkowy strumień pieniędzy w postaci „emerytury obywatelskiej” dla każdego. Ja bym rozszerzył ten pomysł także na pracujących: każdy otrzymuje normalną wypłatę, na którą zapracował, a oprócz tego dostaje „wypłatę obywatelską” za nic. Zaraz, wróć! przecież pis właśnie to obiecał na najbliższe wybory :)
Ale cały wic polega na tym, żeby składki były niskie, a emerytura wysoa. Byłoby sprawiedliwie, gdyby wprowadzić tzw Emeryturę Obywatelska, czyli każdy po osiągnięciu wieku 65 lat otrzymywałby najniższa krajową; co miesiąc do końca życia, mordo! Oczywiście oprócz tego co sam wypracował. W ten sposób udałoby się przemycić zrównanie wieku emerytalnego, bo EO była by niezależnie od płci
Ciekawa koncepcja. Każdy otrzymuje, „co sam wypracował”, a nadto znikąd pojawia się dodatkowy strumień pieniędzy w postaci „emerytury obywatelskiej” dla każdego. Ja bym rozszerzył ten pomysł także na pracujących: każdy otrzymuje normalną wypłatę, na którą zapracował, a oprócz tego dostaje „wypłatę obywatelską” za nic. Zaraz, wróć! przecież pis właśnie to obiecał na najbliższe wybory :)