Ale ta zapaść jest bez związku. Problem mieszkaniowy był zawsze. Owszem, trochę pomogło rozkręcone za peerelu budownictwo wielkopłytowe, ale i tak na „przydział”, (bynajmniej nie darmowy, jak to się dzisiejszej młodzieży wydaje), czekało się latami, albo i dziesięcioleciami. Gdzie nie spojrzysz po świecie, widać za to zupełnie inną prawidłowość: jak jest bida i źle, to ludziki się mnożą na potęgę. Jak im dobrze, to się nie mnożą, bo mają ciekawsze rozrywki. Tak więc próby szantażu w stylu „jak nam nie dacie darmowych mieszkań, to się obrazimy i nie będziemy się rozmnażać” nie mają racjonalnego uzasadnienia. A jeśli naprawdę chcemy rozmnożyć polaczki, to trzeba im zaprowadzić bidę i zamordyzm – jeszcze dwa latka i może się uda :)
Mówisz że jesteśmy najlepszym krajem w Europie, że mamy najgorszy wskaźnik dzietności? xD
(może z jednym wyjątkiem)
A potem krokodyle łzy popisowców że zapaść demograficzna
Ale ta zapaść jest bez związku. Problem mieszkaniowy był zawsze. Owszem, trochę pomogło rozkręcone za peerelu budownictwo wielkopłytowe, ale i tak na „przydział”, (bynajmniej nie darmowy, jak to się dzisiejszej młodzieży wydaje), czekało się latami, albo i dziesięcioleciami. Gdzie nie spojrzysz po świecie, widać za to zupełnie inną prawidłowość: jak jest bida i źle, to ludziki się mnożą na potęgę. Jak im dobrze, to się nie mnożą, bo mają ciekawsze rozrywki. Tak więc próby szantażu w stylu „jak nam nie dacie darmowych mieszkań, to się obrazimy i nie będziemy się rozmnażać” nie mają racjonalnego uzasadnienia. A jeśli naprawdę chcemy rozmnożyć polaczki, to trzeba im zaprowadzić bidę i zamordyzm – jeszcze dwa latka i może się uda :)