A potem taki ekskluzywny prąd z kabla za 100 000 wpada do zasilacza, który obniża napięcie, prostuje i filtruje xD Nie wiem co to musiałby być za wpływ, żeby po przejściu przez wszystkie elementy systemu dało się go usłyszeć.
a kazdy material jest przewodnikiem, czyli logicznie, wszystko jest filtrem, ktory wplywa na odczucia ałdiofeela, nawet doniczka z kwiatem podłaczona do toru audio w miejscu wystepowania wysokiego napiecia
Bo audiofil, to stworzenie słuchające kabli wraz z kondycjonerami do nich, oraz szumów tranzystora, a nie muzyki.
O dobiegającym z głośników mlasku ust flecistki już nie wspomnę
Może któryś audiofil wypowie się o wpływie naskórkowości prądu płynącego w przewodzie na odbiór arii sopranistki☺.
Ale wy nie rozumiecie, bo to cośtam cośtam.
A na serio, w kablu może być filtr. Ba, sam nim może być, przy wystarczającej długości. Prawdopodobnie jednak nie jest.
A potem taki ekskluzywny prąd z kabla za 100 000 wpada do zasilacza, który obniża napięcie, prostuje i filtruje xD Nie wiem co to musiałby być za wpływ, żeby po przejściu przez wszystkie elementy systemu dało się go usłyszeć.
Chcesz być taki eko, że nawet energię elektryczną masz LGBT
Jedyny kabel jakiego znam, to Lechu W.!
a kazdy material jest przewodnikiem, czyli logicznie, wszystko jest filtrem, ktory wplywa na odczucia ałdiofeela, nawet doniczka z kwiatem podłaczona do toru audio w miejscu wystepowania wysokiego napiecia
Bo audiofil, to stworzenie słuchające kabli wraz z kondycjonerami do nich, oraz szumów tranzystora, a nie muzyki.
O dobiegającym z głośników mlasku ust flecistki już nie wspomnę
Może któryś audiofil wypowie się o wpływie naskórkowości prądu płynącego w przewodzie na odbiór arii sopranistki☺.
Ale wy nie rozumiecie, bo to cośtam cośtam.
A na serio, w kablu może być filtr. Ba, sam nim może być, przy wystarczającej długości. Prawdopodobnie jednak nie jest.
kazdy kabel jest filtrem o ile jest przewodnikiem, reszta to juz wyobraznia sluchacza