Garść faktów: Przerobiony kadr z roSSyjskiego filmu. Mało tego. Na koniu car Aleksander III z carewiczem. W filmie w rolę cara wcielił się sam reżyser filmu Nikita Michałkow, który w swoim życiu prywatnym, jak i publicznym jest lizodupcem putlera oraz zwolennikiem Kremla, którego politykę, w tym agresje zbrojne, otwarcie popiera, oskarżenia przy tym rzucając na Ukrainę oraz „Zachód”. Ryło putlera autor nakleił na oblicze cara, czyli de facto na twarz Michałkowa, który temuż putlerowi ssie flaka. Ciekawe, czy autor nie był świadomy i wyszło tak przypadkiem, czy może to nie przypadek, a autor wiedział o tych faktach. To może na koniec jeszcze do kompletu dodajmy, że ojciec Nikity Michałkowa – Siergiej Michałkow – jest autorem tekstów do ichnich hymnów, najpierw hymnu ZSRR (wychwalanie komunizmu, idei Lenina i jego partii, potęgi Kraju Rad itd.), a później hymnu roSSji, zatwierdzonego przez putlera. Tak więc siedzenie głęboko w zgniłej dupie władz tego chorego psychicznie kraju jest chyba w tej rodzinie narodowych artystów dziedziczne. I wreszcie na koniec ciekawostka – poza propagandą Siergiej Michałkow napisał m.in. bajkę dla dzieci „Nie płacz, koziołku”, która za tzw. moich czasów była lekturą szkolną, równolegle z wierszykami wychwalającymi braterską Armię Czerwoną. W bajce może i nie ma nic o Leninie, ale mam nadzieję, że lekturą już nie jest. Muszę sprawdzić.
Garść faktów: Przerobiony kadr z roSSyjskiego filmu. Mało tego. Na koniu car Aleksander III z carewiczem. W filmie w rolę cara wcielił się sam reżyser filmu Nikita Michałkow, który w swoim życiu prywatnym, jak i publicznym jest lizodupcem putlera oraz zwolennikiem Kremla, którego politykę, w tym agresje zbrojne, otwarcie popiera, oskarżenia przy tym rzucając na Ukrainę oraz „Zachód”. Ryło putlera autor nakleił na oblicze cara, czyli de facto na twarz Michałkowa, który temuż putlerowi ssie flaka. Ciekawe, czy autor nie był świadomy i wyszło tak przypadkiem, czy może to nie przypadek, a autor wiedział o tych faktach. To może na koniec jeszcze do kompletu dodajmy, że ojciec Nikity Michałkowa – Siergiej Michałkow – jest autorem tekstów do ichnich hymnów, najpierw hymnu ZSRR (wychwalanie komunizmu, idei Lenina i jego partii, potęgi Kraju Rad itd.), a później hymnu roSSji, zatwierdzonego przez putlera. Tak więc siedzenie głęboko w zgniłej dupie władz tego chorego psychicznie kraju jest chyba w tej rodzinie narodowych artystów dziedziczne. I wreszcie na koniec ciekawostka – poza propagandą Siergiej Michałkow napisał m.in. bajkę dla dzieci „Nie płacz, koziołku”, która za tzw. moich czasów była lekturą szkolną, równolegle z wierszykami wychwalającymi braterską Armię Czerwoną. W bajce może i nie ma nic o Leninie, ale mam nadzieję, że lekturą już nie jest. Muszę sprawdzić.
czemu pisiory nie ujete, pod ogonem konia?
bo nawet koń tyle nie sra co piSSowcy potrafią zniszczyć
To bezpardonowe obrażanie konia, który nie jest niczemu winny
Cudo!