nie mam pojęcia ani o całkach ani erazmusie ale wiem że NOWE panie na stanowiskach starają się być tak bardzo męskie i niezastąpione że po prostu robią z siebie idiotki…. czemu nie chcą być kobietami – nie wiem…
A ja zauważyłem, że żadne kujony z mojej szkoły nie zrobiły kariery. Lenie i leserzy, albo zapiły się na śmierć albo założyły firmę i trzepią kasę. Najwięcej zarobił dzieciak, którego ojciec był taksiarzem za komuny. Ożenił się z córką właściciela hotelu i odziedziczył majątek teścia. Jaki stąd wniosek? Niech każdy pilnuje swojego nosa!
No tyle się tu mi nie zgadza z mojego doświadczenia, że laski z hr tak naprawdę o niczym nie decydują, one organizują spotkania, wysyłają maile, chwalą się jakie to benefity załatwiły, od czasu do czasu wręczają wypowiedzenia, ale jakiekolwiek kwestie merytoryczne i decyzje są poza nimi. Zastanawiam się, gdzie autor mema może pracować, skoro czuje się zagrożony dziewczynami z haeru?
Jedynymi osobami nie zagrożonymi zwolnieniem z ręki pani z HR są ci, którzy mają równie postępowo-tęczowo-globalistycznie-inkluzywne poglądy. Każdemu innemu może się wymknąć co naprawdę myśli.
Po komentarzach widać że ktoś tu uderzył w stół … :-)
Tłumaczę powyższy komentarz z HRowego na polski; ,,jeżeli nie jesteś wystarczająco miły dla pań z HRu zasługujesz na zwolnienie niezależnie od merytorycznego wkładu w pracę firmy”
t£umaczenia c.d.: to w£aśnie takie „zdolności interperso(a)nalne” pozwalajá anetkom „zdobyc” jak i utrzymac pracké.
„Kariera”? Jakie to kobiece…”kariera” a co to znaczy? – Gorzej gdy pracownik chce być po prostu dobrym pracownikiem a wyrzuca się go bo „jest za stary i nie pasuje do młodego zespołu”. znam taki przypadek
Żal d…. ściska? Też mogłeś pojechać na Erazmusa i zwiedzać Barcelonę z Enriqe. Nikt Ci nie kazał robić całek.
nie mam pojęcia ani o całkach ani erazmusie ale wiem że NOWE panie na stanowiskach starają się być tak bardzo męskie i niezastąpione że po prostu robią z siebie idiotki…. czemu nie chcą być kobietami – nie wiem…
A ja zauważyłem, że żadne kujony z mojej szkoły nie zrobiły kariery. Lenie i leserzy, albo zapiły się na śmierć albo założyły firmę i trzepią kasę. Najwięcej zarobił dzieciak, którego ojciec był taksiarzem za komuny. Ożenił się z córką właściciela hotelu i odziedziczył majątek teścia. Jaki stąd wniosek? Niech każdy pilnuje swojego nosa!
No tyle się tu mi nie zgadza z mojego doświadczenia, że laski z hr tak naprawdę o niczym nie decydują, one organizują spotkania, wysyłają maile, chwalą się jakie to benefity załatwiły, od czasu do czasu wręczają wypowiedzenia, ale jakiekolwiek kwestie merytoryczne i decyzje są poza nimi. Zastanawiam się, gdzie autor mema może pracować, skoro czuje się zagrożony dziewczynami z haeru?
Jedynymi osobami nie zagrożonymi zwolnieniem z ręki pani z HR są ci, którzy mają równie postępowo-tęczowo-globalistycznie-inkluzywne poglądy. Każdemu innemu może się wymknąć co naprawdę myśli.
Po komentarzach widać że ktoś tu uderzył w stół … :-)
Fakt, całki to nie wszystko, są jeszcze ułomki.
Straszne, nie? Trzeba było szlifować zdolności interpersonalne, to może też byś zrobił karierę. W realnym życiu całki to nie wszystko
Tłumaczę powyższy komentarz z HRowego na polski; ,,jeżeli nie jesteś wystarczająco miły dla pań z HRu zasługujesz na zwolnienie niezależnie od merytorycznego wkładu w pracę firmy”
t£umaczenia c.d.: to w£aśnie takie „zdolności interperso(a)nalne” pozwalajá anetkom „zdobyc” jak i utrzymac pracké.
„Kariera”? Jakie to kobiece…”kariera” a co to znaczy? – Gorzej gdy pracownik chce być po prostu dobrym pracownikiem a wyrzuca się go bo „jest za stary i nie pasuje do młodego zespołu”. znam taki przypadek
Żal d…. ściska? Też mogłeś pojechać na Erazmusa i zwiedzać Barcelonę z Enriqe. Nikt Ci nie kazał robić całek.