Serio, Warszawa bogata? Jak dla mnie to miasto wygląda bardzo tragicznie. Nawet Łódź ma autostrady wokół, a Warszawa jakieś eski. Dość sporo tam jeździłem bo do ambasady amerykańskiej w Warszawie i gorszego miasta w Polsce nie widziałem. No chyba że jeszcze Kraków. Warszawę bym porównał do takiego Berlina, niby to stolica, ale najbrzydsze miasto do życia w kraju. W Berlinie tylko podobał mi się Checkpoint Charlie. Jedynie co podobało mi się w Warszawie to Wystawa samochodów w fabryce FSO. Jeśli ktoś lubi samochody (głównie amerykańskie) i chce mieć ich kilka to Warszawa nie jest dla niego bo poruszać się po tym mieście maluszkiem jest męczące a co dopiero jakiś Ford f150 (a już nie mówię o f350) czy jakimś dodge challenger z 1970 roku by poruszać się takim samochodem na co dzień. To miasto jest stworzone dla ludzi ubogich by poruszać się komunikacją miejską i żyć bez samochodu. Brakuje parkingów podziemnych na każdym rogu by poruszanie się po tym mieście samochodem było wygodne.
Serio, Warszawa bogata? Jak dla mnie to miasto wygląda bardzo tragicznie. Nawet Łódź ma autostrady wokół, a Warszawa jakieś eski. Dość sporo tam jeździłem bo do ambasady amerykańskiej w Warszawie i gorszego miasta w Polsce nie widziałem. No chyba że jeszcze Kraków. Warszawę bym porównał do takiego Berlina, niby to stolica, ale najbrzydsze miasto do życia w kraju. W Berlinie tylko podobał mi się Checkpoint Charlie. Jedynie co podobało mi się w Warszawie to Wystawa samochodów w fabryce FSO. Jeśli ktoś lubi samochody (głównie amerykańskie) i chce mieć ich kilka to Warszawa nie jest dla niego bo poruszać się po tym mieście maluszkiem jest męczące a co dopiero jakiś Ford f150 (a już nie mówię o f350) czy jakimś dodge challenger z 1970 roku by poruszać się takim samochodem na co dzień. To miasto jest stworzone dla ludzi ubogich by poruszać się komunikacją miejską i żyć bez samochodu. Brakuje parkingów podziemnych na każdym rogu by poruszanie się po tym mieście samochodem było wygodne.
poza Warszawą sa lasy i ładne zielone tereny gdzie jest spokojniej i ciszej i własnie to sa fajne tereny
Dokładnie, tak jak piszesz. Własny domek z dużą działką. To jest życie i wolność.
Ale ładny widoczek
Rzeczywiście miasto stołeczne zabiera większość środków z województwa. Pobliskie miejscowości na tym cierpią.
Ale nie musicie się dzielić z innymi swoim gównem. To zostawcie dla siebie