Fajny mem, taki mało zgodny na obecne czasy.
Pytanie pierwsze. Dlaczego ograniczyli wam (rodakom) zakup węgla w detalu skoro nikt go nie chce? Pytanie drugie. Wy chcecie zarobków zachodnich ale źle gdy górnik jako tako zarabia? Nie i nie pracuję jako górnik bo mieszkam i pracuje za oceanem. Kiedyś byłem związany z tą patologiczną spółka JSW i dla mnie górnik nadal zarabia śmieszne pieniądze nawet z wszystkimi dodatkami. Jedno wam odpowiem. Są dwie spółki, jedna która ma kopalnie pod sobą i ponosi wydatki (inwestycje jak i płacę pracowników), druga mniej znana która tym węglem handluje. Jedna przynosi wieczne straty a druga same zyski. Ja i tak się dziwię że taki rodzaj węgla jest sprzedawany by tylko go spalić, to tak jakby mieć źródło ropy naftowej pierwszej klasy (ropa lekka) a sprzedawać ją po cenie klasy trzeciej (ropa ciężka). Ktoś na pewno ma w tym interes by lud myślał tak a nie inaczej.
W którym miejscu masz w Polsce ten węgiel pierwszej klasy??? Już pomijając, że w Polsce nie ma ani jednej kopalni antracytu, który jest najbardziej wartościowym węglem. Ogromna większość polskiego „węgla” to tak naprawdę odpady górnicze. Nadaje się to w zasadzie tylko dla przemysłu a w zasadzie to tylko dla energetyki. To co było wartosciowe w kopalniach czyli dobrej jakości i płytko wyfedrowano prowadząc rabunkową gospodarkę za PRLu. Teraz nie dość, że zostały nam głównie śmieci to jeszcze są bardzo głęboko, więc co prawda ryzyko fedrowania jest wysokie ( metan ), warunki pracy są koszmarne ( gorąco ) za to koszty wydobycia są bardzo wysokie.
I włąśnie dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wygaszanie i pompowanie ogromnych pieniędzy jednocześnie
pokaż mi misiu pysiu drugą grupę zawodową z takimi dopłatami, do mnie nikt jakoś nie dokłada…
I tak, chciałbym mieć „zachodnie” zarobki, ale nie na koszt reszty społeczeństwa, bo to zwykłe pasożytnictwo. A praca powinna mieś jaki taki sens i coś wnosić do gospodarki…
Miszalski, kiedy widzi, że idziesz na referendum
Karol Nawrocki, kiedy powiesz mu, że głosowałeś na Trzaskowskiego
Rafał Trzaskowski, kiedy głosujesz na Nawrockiego
Laska, kiedy powiesz jej, że nie będziesz tatusiem dla jej bombelków
Przedsiębiorca, kiedy mu powiesz, że za miesiąc pracy chcesz wypłatę
Rolnik, kiedy mu powiesz, że powinienem być ubezpieczony w ZUS-ie, bo sra pieniędzmi, a płaci jakieś grosze
To jakaś AI: koty nie są górnikami
Wyngla ni ma i ni byndzie. Wsyćkiemu winne ocipienie!!!
Fajny mem, taki mało zgodny na obecne czasy.
Pytanie pierwsze. Dlaczego ograniczyli wam (rodakom) zakup węgla w detalu skoro nikt go nie chce? Pytanie drugie. Wy chcecie zarobków zachodnich ale źle gdy górnik jako tako zarabia? Nie i nie pracuję jako górnik bo mieszkam i pracuje za oceanem. Kiedyś byłem związany z tą patologiczną spółka JSW i dla mnie górnik nadal zarabia śmieszne pieniądze nawet z wszystkimi dodatkami. Jedno wam odpowiem. Są dwie spółki, jedna która ma kopalnie pod sobą i ponosi wydatki (inwestycje jak i płacę pracowników), druga mniej znana która tym węglem handluje. Jedna przynosi wieczne straty a druga same zyski. Ja i tak się dziwię że taki rodzaj węgla jest sprzedawany by tylko go spalić, to tak jakby mieć źródło ropy naftowej pierwszej klasy (ropa lekka) a sprzedawać ją po cenie klasy trzeciej (ropa ciężka). Ktoś na pewno ma w tym interes by lud myślał tak a nie inaczej.
W którym miejscu masz w Polsce ten węgiel pierwszej klasy??? Już pomijając, że w Polsce nie ma ani jednej kopalni antracytu, który jest najbardziej wartościowym węglem. Ogromna większość polskiego „węgla” to tak naprawdę odpady górnicze. Nadaje się to w zasadzie tylko dla przemysłu a w zasadzie to tylko dla energetyki. To co było wartosciowe w kopalniach czyli dobrej jakości i płytko wyfedrowano prowadząc rabunkową gospodarkę za PRLu. Teraz nie dość, że zostały nam głównie śmieci to jeszcze są bardzo głęboko, więc co prawda ryzyko fedrowania jest wysokie ( metan ), warunki pracy są koszmarne ( gorąco ) za to koszty wydobycia są bardzo wysokie.
I włąśnie dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wygaszanie i pompowanie ogromnych pieniędzy jednocześnie
pokaż mi misiu pysiu drugą grupę zawodową z takimi dopłatami, do mnie nikt jakoś nie dokłada…
I tak, chciałbym mieć „zachodnie” zarobki, ale nie na koszt reszty społeczeństwa, bo to zwykłe pasożytnictwo. A praca powinna mieś jaki taki sens i coś wnosić do gospodarki…