Pomijam chronologię. Powinno być 40 lat temu, co najmniej. Tylko, że Stary repreawał je z 50 razy i ze 4 razy były u fachowca. Gdzie leżały po pół roku aż znalazł części i wytrzeźwiał. Albo sobie przypomniał, bo nie należało przypominać, żeby się nie obraził i nie zrezygnował
Te sprzęty robiono do ok. końca lat 80-tych, więc ma 40 lat.
Po drugie, co padało to albo wyłączniki bezpieczeństwa (wyczyścić styki denaturatem) albo włączniki (do wymiany). Spirala była z dość dobrej jakości drutu, a i tak były one bardzo rozpowszechnione w sprzedaży osobno – do tego stopnia, że robiono z nich urzadzenia „wtórne” w małym nakładzie, np. suszarki do rąk.
Po trzecie, w tych farelkach był ordynarny silnik, taki z biegunem zwartym, najwyżej po pobycie w piwnicy popękała mu izolacja, to było również do znalezienia bo był stosowany ten model wszędzie. A tymczasem po rozebraniu nowej ostrzałki do noży nie sądziłem, że można tak spier… konstrukcję silnika AC.
Jak już to 50cio letnie.
Pomijam chronologię. Powinno być 40 lat temu, co najmniej. Tylko, że Stary repreawał je z 50 razy i ze 4 razy były u fachowca. Gdzie leżały po pół roku aż znalazł części i wytrzeźwiał. Albo sobie przypomniał, bo nie należało przypominać, żeby się nie obraził i nie zrezygnował
Te sprzęty robiono do ok. końca lat 80-tych, więc ma 40 lat.
Po drugie, co padało to albo wyłączniki bezpieczeństwa (wyczyścić styki denaturatem) albo włączniki (do wymiany). Spirala była z dość dobrej jakości drutu, a i tak były one bardzo rozpowszechnione w sprzedaży osobno – do tego stopnia, że robiono z nich urzadzenia „wtórne” w małym nakładzie, np. suszarki do rąk.
Po trzecie, w tych farelkach był ordynarny silnik, taki z biegunem zwartym, najwyżej po pobycie w piwnicy popękała mu izolacja, to było również do znalezienia bo był stosowany ten model wszędzie. A tymczasem po rozebraniu nowej ostrzałki do noży nie sądziłem, że można tak spier… konstrukcję silnika AC.
W farelce to nie ma co się popsuć. Chyba że włącznik.
Do tej pory są używane :D
30 lat temu był rok 1993 i już farelek nie produkowali
Czyli dlatego komuna upadła 34 lata temu
Też się psuły, ale naprawa i wymiana częsci była prosta.
ależ bajeczki
Ufff… dobrze, że telewizory Vela z tamtych czasów nie spowolniły gospodarki ;)