W Polsce nie ma Afroamerykanów w jakimś dużym stopniu, więc ten problem nas nie dotyczy. Co więcej Afroamerykanie, jako obywatele zaprzyjaźnionego imperium, mają u nas wysoki status społeczny więc i oferowane im prace są z gatunku tych, w których dużo się zarobi i mało narobi
Dobra, tylko „oferta pracy” to najczęściej akwizycja, MLM, piramida finansowa, więc nie ma się co dziwić. Na przykład mnie w urzędzie pracy wysyłali na spotkania rekrutacyjne MLM. Czy to w ogóle było legalne? to było w 2013 r
ja z urzędu pracy byłam na kilku rozmowach o staż – a tam pierwsze pytanie: czy mam doświadczenie? No to odpowiadałam pytaniem: czy na staż nie idzie się po to, aby zdobyć doświadczenie? W odpowiedzi patrzono na mnie jak na kosmitę – i nigdy na żaden staż nie zostałam przyjęta :c
Kiedyś jednego typa cyganie gonili po mieście i prawie im się udało, ale jak ratując się wbiegł do urzędu pracy, który był po drodze, to odpuścili.
Popieram to co napisałeś o ofertach pracy. Tylko w tym memie chodziło o to że afroamerykanie unikają pracy, jaka by nie była.
W Polsce nie ma Afroamerykanów w jakimś dużym stopniu, więc ten problem nas nie dotyczy. Co więcej Afroamerykanie, jako obywatele zaprzyjaźnionego imperium, mają u nas wysoki status społeczny więc i oferowane im prace są z gatunku tych, w których dużo się zarobi i mało narobi
Dobra, tylko „oferta pracy” to najczęściej akwizycja, MLM, piramida finansowa, więc nie ma się co dziwić. Na przykład mnie w urzędzie pracy wysyłali na spotkania rekrutacyjne MLM. Czy to w ogóle było legalne? to było w 2013 r
ja z urzędu pracy byłam na kilku rozmowach o staż – a tam pierwsze pytanie: czy mam doświadczenie? No to odpowiadałam pytaniem: czy na staż nie idzie się po to, aby zdobyć doświadczenie? W odpowiedzi patrzono na mnie jak na kosmitę – i nigdy na żaden staż nie zostałam przyjęta :c