najlepiej mieć „oszędności” na nieoprocentowanym koncie w banku… procenty są tylko DLA NOWYCH! A jeszcze trzeba samosięobsłużyć i używać karty na 300zł miesiecznie żeby nie płacić za „obsługę”. Za jaka obsługę? Inflacja jest tylko dla osób pracujących…
Jeśli również rośnie Ci pensja, to możesz zyskiwać. Poza tym ceny rosną z różną dynamiką, więc może Cię być stać na rzeczy, które kiedyś były dla Ciebie za drogie
Inflacja, to wzrost ilości pieniądza. Wzrost cen to efekt inflacji w dużym skrócie.
Precyzyjnie rzecz ujmując inflacja to spadek wartości, a nie wzrost ilości pieniądza. Sam wzrost ilości pieniądza nie musi się wcale wiązać z inflacją jeśli np. ten nadmiarowy pieniądz trafia na rynki kapitałowe, a nie jest przeznaczany na konsumpcję.
najlepiej mieć „oszędności” na nieoprocentowanym koncie w banku… procenty są tylko DLA NOWYCH! A jeszcze trzeba samosięobsłużyć i używać karty na 300zł miesiecznie żeby nie płacić za „obsługę”. Za jaka obsługę? Inflacja jest tylko dla osób pracujących…
Do zyskiwania na inflacji trzeba mieć spore długi, np. hipotekę
Albo być rządem ;)
Inflacja to wzrost cen – czyli tracisz.
Jeśli również rośnie Ci pensja, to możesz zyskiwać. Poza tym ceny rosną z różną dynamiką, więc może Cię być stać na rzeczy, które kiedyś były dla Ciebie za drogie
Inflacja, to wzrost ilości pieniądza. Wzrost cen to efekt inflacji w dużym skrócie.
Precyzyjnie rzecz ujmując inflacja to spadek wartości, a nie wzrost ilości pieniądza. Sam wzrost ilości pieniądza nie musi się wcale wiązać z inflacją jeśli np. ten nadmiarowy pieniądz trafia na rynki kapitałowe, a nie jest przeznaczany na konsumpcję.