Tak się właśnie manipuluje. Zakładając jedno automatycznie wrzuca się drugie.
Ukraina w spektrum Rosji to nigdy nie było dobre wyjście. Za dużo różnic kulturowych. Rosja miała mocne oddanie przywódcy, Ukraina była zawsze dość rozproszona pod względem zarządzania, i to wystarczy do tego, by nie była możliwa jakakolwiek współpraca tych państw.
Natomiast wiadome jest, że jeżeli Ukraina poradziłaby sobie z Rosją i wygrała wojnę, to pójdą na zachód, i to zbrojnie. Podbechtani tolerancją na ideologiczne wyskoki i tym, że pomoc osłabia również zachód.
Niezły odpał. Czemu w takim razie nie poszli na zachód zanim rosja ich zaatakowała? Teraz, ze zniszczoną gospodarką, brakiem ludzi wieku poborowym będą jednocześnie próbować dostać się do UE i ją atakować? Co wy tam palicie towarzyszu w tej rosji?
A po co iść zbrojnie na zachód, skoro współpraca gospodarcza idzie bardzo dobrze, kultura jest podobna i pilnuje się, by bandyci byli w kryminale a nie uciekali za granicę i psuli opinię?
A teraz jak wojna się skończy, grupa palantów udających mafię zepsuje na zachodzie opinię całej reszcie Ukraińców, którzy już dawno ułożyli sobie życie w krajach zachodu, a do tego dojdzie sporo elementu niepewnego po wojsku. Każda kryminalna sprawa, w której na ławie oskarżonych pojawi się ktoś z Ukrainy doprowadzi do jeszcze większej polaryzacji i rozpędzania się tego gnoju. Współpraca zacznie się sypać, kultury się poróżnią, a służby zetkną się z falą przestępstw, za którą motłoch będzie winił ludzi, którzy normalnie mieszkają i pracują na zachodzie.
Co gorsza u typowych obywateli kraju z tym problemem sytuacja ta powoduje wykwit różnego rodzaju agresywnych partii politycznych, które kipią wszelkiego rodzaju obietnicami. Wiele artykułów było i w naszych gazetach jakie to oburzające, ze policja w takiej np. Anglii czy w Niemczech zatrzymała Polaka. Potem okazało się, że prędko tym Polakiem zainteresowali się nasi prokuratorzy, bo z naszym wymiarem sprawiedliwości też miał na pieńku i nie były to sprawy warte kryminalnych powieści. Ale co się społeczeństwa nabuzowało, to jego, i choć w naszym kraju, z jeszcze jakoś działającym wymiarem sprawiedliwości, możemy się spodziewać co najwyżej agresywnych żądań o reparacje czy ogólnej niechęci, bo nasz społeczny totalitaryzm jest naszszy niż ich (Tak, Anglia), o tyle w społeczeństwie odbudowującym się po konflikcie, ze skorumpowanym wojną wymiarem sprawiedliwości, może skończyć się to bardzo źle.
Ja natomiast mam wrażenie, że w Polsce pracują tylko Ukraińcy. Całe państwo opiera się na Ukraińcach. Polak leży i pobiera zasiłki, a Ukrainiec zapierdala. Ostatnio w McDonald’s w Warszawie; cała kuchnia Ukraińcy, pani za ladą Hinduska, chłopaki od uber eats sami Hindusi. Ukraińcy są O.K., kto Hindusów sprowadził?
Tak się właśnie manipuluje. Zakładając jedno automatycznie wrzuca się drugie.
Ukraina w spektrum Rosji to nigdy nie było dobre wyjście. Za dużo różnic kulturowych. Rosja miała mocne oddanie przywódcy, Ukraina była zawsze dość rozproszona pod względem zarządzania, i to wystarczy do tego, by nie była możliwa jakakolwiek współpraca tych państw.
Natomiast wiadome jest, że jeżeli Ukraina poradziłaby sobie z Rosją i wygrała wojnę, to pójdą na zachód, i to zbrojnie. Podbechtani tolerancją na ideologiczne wyskoki i tym, że pomoc osłabia również zachód.
Niezły odpał. Czemu w takim razie nie poszli na zachód zanim rosja ich zaatakowała? Teraz, ze zniszczoną gospodarką, brakiem ludzi wieku poborowym będą jednocześnie próbować dostać się do UE i ją atakować? Co wy tam palicie towarzyszu w tej rosji?
A po co iść zbrojnie na zachód, skoro współpraca gospodarcza idzie bardzo dobrze, kultura jest podobna i pilnuje się, by bandyci byli w kryminale a nie uciekali za granicę i psuli opinię?
A teraz jak wojna się skończy, grupa palantów udających mafię zepsuje na zachodzie opinię całej reszcie Ukraińców, którzy już dawno ułożyli sobie życie w krajach zachodu, a do tego dojdzie sporo elementu niepewnego po wojsku. Każda kryminalna sprawa, w której na ławie oskarżonych pojawi się ktoś z Ukrainy doprowadzi do jeszcze większej polaryzacji i rozpędzania się tego gnoju. Współpraca zacznie się sypać, kultury się poróżnią, a służby zetkną się z falą przestępstw, za którą motłoch będzie winił ludzi, którzy normalnie mieszkają i pracują na zachodzie.
Co gorsza u typowych obywateli kraju z tym problemem sytuacja ta powoduje wykwit różnego rodzaju agresywnych partii politycznych, które kipią wszelkiego rodzaju obietnicami. Wiele artykułów było i w naszych gazetach jakie to oburzające, ze policja w takiej np. Anglii czy w Niemczech zatrzymała Polaka. Potem okazało się, że prędko tym Polakiem zainteresowali się nasi prokuratorzy, bo z naszym wymiarem sprawiedliwości też miał na pieńku i nie były to sprawy warte kryminalnych powieści. Ale co się społeczeństwa nabuzowało, to jego, i choć w naszym kraju, z jeszcze jakoś działającym wymiarem sprawiedliwości, możemy się spodziewać co najwyżej agresywnych żądań o reparacje czy ogólnej niechęci, bo nasz społeczny totalitaryzm jest naszszy niż ich (Tak, Anglia), o tyle w społeczeństwie odbudowującym się po konflikcie, ze skorumpowanym wojną wymiarem sprawiedliwości, może skończyć się to bardzo źle.
dziel i rzundz, bo chlyba i igrzysk … ten nos …
Ja natomiast mam wrażenie, że w Polsce pracują tylko Ukraińcy. Całe państwo opiera się na Ukraińcach. Polak leży i pobiera zasiłki, a Ukrainiec zapierdala. Ostatnio w McDonald’s w Warszawie; cała kuchnia Ukraińcy, pani za ladą Hinduska, chłopaki od uber eats sami Hindusi. Ukraińcy są O.K., kto Hindusów sprowadził?
@07:57 Dokładnie tak, to tylko wrażenie. Błędne.
Syfilityk to walczył aby nie odbijać Wielkopolski z rąk prus.
Pie##olony agent Stefan 2 jak Rudy Ch##.