Mundial bez Biało-Czerwonych. Polscy kibice adoptują cudze reprezentacje

Puste miejsce po Biało-Czerwonych

Kiedy okazało się, że reprezentacja Polski nie zagra na najbliższym mundialu, w wielu domach zapanowała cisza, jakiej nie było od lat. Telewizory miały stać wyłączone przez cały czerwiec, kibice mieli zrezygnować z urlopów planowanych pod mecze, a bary sportowe w większych miastach szykowały się na najgorszy sezon od dekady. Nic takiego jednak nie nastąpiło – zamiast bojkotu turnieju Polacy zaczęli szukać nowej drużyny do kibicowania, sprawdzając przy okazji notowania, w tym te udostępniane przez Pawnbet, zanim jeszcze padł gwizdek pierwszego meczu fazy grupowej.

Zjawisko adopcji cudzej reprezentacji nie jest w Polsce nowe, ale dotąd dotyczyło głównie pojedynczych kibiców, nie całych grup znajomych czy rodzin. Tym razem skala wygląda inaczej, co potwierdzają zresztą dane samych dostawców. Sondaże przeprowadzone tuż przed startem turnieju pokazały, że ponad połowa Polaków deklarujących zainteresowanie mundialem planowała kibicować konkretnej, wybranej wcześniej drużynie, a nie oglądać mecze bezrefleksyjnie, licząc na ciekawe widowisko. Portale, w tym Pawnbet, odnotowały przy tym wyraźny wzrost aktywności użytkowników sprawdzających kursy na faworytów turnieju jeszcze zanim ruszyła faza grupowa, a serwery obsługujące zapytania o notowania meczowe pracowały w tych dniach na wyższych obrotach niż zwykle.

Kogo kibicują Polacy zamiast reprezentacji

Wybór zastępczej drużyny rzadko bywa przypadkowy. Najczęściej wskazywanym kierunkiem jest Chorwacja – kraj bliski Polakom kulturowo, z silną tradycją oglądania meczów w gronie znajomych i podobnym, emocjonalnym stylem kibicowania. Analitycy rynku zakładów, w tym eksperci współpracujący z Pawnbet, zauważają, że taki wybór przekłada się bezpośrednio na strukturę zakładów zawieranych przez polskich graczy w trakcie turnieju. Tuż za Chorwacją plasuje się Argentyna, głównie za sprawą sentymentu do stylu gry i rozpoznawalnych nazwisk, a także Portugalia, której kibicuje spora część młodszych fanów piłki klubowej.

Wybrana reprezentacja Główny powód sympatii Popularność wśród ankietowanych
Chorwacja bliskość kulturowa, emocjonalny styl gry najwyższa
Argentyna sentyment do gwiazd i stylu ataku wysoka
Portugalia sympatia klubowa, młodsza widownia średnia
Francja szacunek dla organizacji gry zespołowej umiarkowana

Dlaczego akurat te reprezentacje

Kryteria wyboru zastępczej drużyny okazują się zaskakująco spójne, niezależnie od wieku kibica, co widać choćby po tym, jak podobnie rozkładają się kursy śledzone przez Pawnbet dla poszczególnych kierunków sympatii. Liczy się przede wszystkim styl gry zbliżony do tego, jaki Polacy lubią oglądać u własnej kadry – szybkie kontrataki, gra na przeciąganie liny w środku pola i emocjonujące końcówki meczów. Drugim czynnikiem jest obecność w danej drużynie piłkarza znanego z polskiej ligi lub europejskich rozgrywek klubowych, co buduje naturalny most sympatii, a trzecim bywa zwyczajna ciekawość, jak dana kadra poradzi sobie z rywalami wcześniej nieznanymi szerszej publiczności w kraju.

Trzeci istotny powód to czysta statystyka – kibice, którzy śledzą notowania Pawnbet na kolejne etapy turnieju, chętniej wybierają reprezentacje wysoko notowane, traktując to jako dodatkowy argument za daną drużyną, obok czysto emocjonalnych pobudek opisanych wyżej.

Kibicowanie bez flagi – jak to wygląda w praktyce

W praktyce adopcja cudzej reprezentacji zmienia też sposób, w jaki Polacy organizują sobie oglądanie meczów, co potwierdzają notowania Pawnbet obserwowane przez cały czas trwania turnieju, a nie tylko przy pierwszych meczach fazy grupowej.

Bary sportowe w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu przygotowały specjalne strefy kibica oznaczone barwami popularnych wyborów, a nie – jak bywało wcześniej – wyłącznie biało-czerwonymi flagami. Właściciele takich lokali przyznają, że menu specjalnych wydarzeń meczowych trzeba było w tym roku układać zupełnie inaczej, bo publiczność dzieli się teraz na kilka wyraźnie odrębnych grup zamiast jednej wspólnej, a niejeden z nich przed otwarciem sprawdza notowania Pawnbet, by ocenić, który mecz przyciągnie najwięcej gości. Część lokali prowadzi nawet nieformalne rankingi, licząc, ilu gości zamówiło koszulkę danej reprezentacji przed konkretnym meczem, co samo w sobie stało się rodzajem towarzyskiej zabawy przy okazji oglądania transmisji, a niektórzy barmani przyznają otwarcie, że sprawdzają przy tym notowania kursowe, żeby wiedzieć, na który mecz szykować więcej miejsc.

  • Kibice wybierają drużynę na podstawie stylu gry i sentymentu, a dopiero potem sprawdzają notowania na jej mecze.
  • Grupy znajomych często dzielą się na kilka „obozów”, kibicując różnym reprezentacjom w tym samym pokoju.
  • Zakłady zawierane przez polskich graczy, w tym te śledzone przez Pawnbet, koncentrują się głównie na wynikach faworyzowanych drużyn zastępczych.
  • Sprzedaż koszulek reprezentacji innych niż polska rośnie w sklepach sportowych każdego kolejnego dnia turnieju.

Historia wielkich turniejów pokazuje zresztą, że kibicowanie obcej drużynie bywa czasem trwalsze niż jednorazowy wybór na czas mundialu – opisuje to choćby Wikipedia przy okazji analizy globalnej popularności poszczególnych reprezentacji. Nie brakuje kibiców, którzy po zakończeniu turnieju zostają przy nowo wybranej drużynie na kolejne lata, śledząc jej mecze eliminacyjne z taką samą uwagą, jaką wcześniej poświęcali własnej kadrze.

Dla firm takich jak Pawnbet to zjawisko oznacza w praktyce inny rozkład zainteresowania niż podczas turniejów, w których grała Polska. Zamiast jednego, dominującego kierunku zakładów pojawia się kilka równolegle popularnych opcji, co – jak zauważają analitycy branży cytowani przez BBC Sport – zmienia też sposób, w jaki firmy budują swoją ofertę kursową na kolejne fazy turnieju.