A to nie jeden ch? I to ciemnota i zabobon i tamto…
trylogia abra chamska, to tylko plagiaty kemetu … ale religia to tylko usystematyzowany behavioral … pacz paczaje: stary paczy, stara paczy, ich wy sra isra paczy … na sztuczki przygotowane przez iluzjonistów … z debilnym uśmiechem hehehehe „wallah walaszkowie” som szcześliwi.
Elektryfikacja przyczyną całego tego zła. Gdyby kleszki musiały – jak drzewiej – rozbujać się na sznurze, by przydzwonić, to nie hałasowałyby tak często i tak ochoczo, jak w sytucacji, gdy cały ich wysiłek ogranicza się do wciśnięcia guzika, a może i to nie, bo wystarczy wszakże zaprogamować i automatyczną będzie rąbanka ich :(
Nie. Te czarne gnidy napi3r8a1ają w dzwony o 7 rano.
Tak Ci przeszkadza, że nawet nie wiesz o której godzinie. Zawsze 6 rano i 12. Mnie bynajmniej nie przeszkadza. Ja słucham dzwonów z prawdziwom przyjemnościom
Godziny dzwonienia są różne w różnych parafiach. W mojej najwcześniej dzwonią o 6:15 w dni powszednie i o 6:45 w niedziele. Ale w sąsiedniej parafii, której dzwony też słyszę, dzwonią pół godziny później, tak że dyskoteka trwa non stop.
Lepsze to niż darcie mordy przez megafony arabow na dywanach. I to co chwile.
A to nie jeden ch? I to ciemnota i zabobon i tamto…
trylogia abra chamska, to tylko plagiaty kemetu … ale religia to tylko usystematyzowany behavioral … pacz paczaje: stary paczy, stara paczy, ich wy sra isra paczy … na sztuczki przygotowane przez iluzjonistów … z debilnym uśmiechem hehehehe „wallah walaszkowie” som szcześliwi.
Nasz ksionc nigdy by tak nie powiedział!
Do mnie inaczej nie mówi…
Przez te dzwony zygmunty ledwo słychać bapcie kasie, marcie lampart, srafalale i różne senyszynki.
Elektryfikacja przyczyną całego tego zła. Gdyby kleszki musiały – jak drzewiej – rozbujać się na sznurze, by przydzwonić, to nie hałasowałyby tak często i tak ochoczo, jak w sytucacji, gdy cały ich wysiłek ogranicza się do wciśnięcia guzika, a może i to nie, bo wystarczy wszakże zaprogamować i automatyczną będzie rąbanka ich :(
…w samo południe :D
Nie. Te czarne gnidy napi3r8a1ają w dzwony o 7 rano.
Tak Ci przeszkadza, że nawet nie wiesz o której godzinie. Zawsze 6 rano i 12. Mnie bynajmniej nie przeszkadza. Ja słucham dzwonów z prawdziwom przyjemnościom
„Z prawdziwom przyjemnościom” – wężykiem, wężykiem Jasiu.
Godziny dzwonienia są różne w różnych parafiach. W mojej najwcześniej dzwonią o 6:15 w dni powszednie i o 6:45 w niedziele. Ale w sąsiedniej parafii, której dzwony też słyszę, dzwonią pół godziny później, tak że dyskoteka trwa non stop.