Bo tu nie chodzi o drogi dla…ale o uwazność na innych.
„moja droga”, „mój chodnik”,”moja szosa”, „moja dzielnia”,
itp. To jak z plażami dla naturystów- w Polsce co roku problem.
A na świecie każdy opala się jak chce i gdzie chce. Wystarczy że panie z wózkami będą uważały gdzie łażą i jak łażą, niech sobie łażą nawet po autostradach. To samo dotyczy rowerzystów i kierowców
Rowerzyści jeżdżą po chodnikach, ponieważ lambadziary z bombelkami chodzą ścieżkami rowerowymi.
Rowerzysci moga jezdzic po chodnikach tylko kiedy dopuszczalna predkosc na ulicy jest powyzej 50km a i wtedy pierszenstwo na chodniku ma pieszy. Powiedz mi, ze chociaz 50% rowerzystow w miastach przestrzega tego przepisu.
Ja tam się nie dziwię. Bo te ścieżki bardzo często są w spokojnych miejscach, gdzie nie ma ruchu samochodowego, a jest zieleń. W krk np. przy wale wiślanym. Idealna na spacer, niekoniecznie rower. No ale znak wie lepiej.
A przecież nie dla gówniaków Davos kazał robić ścieżki rowerowe, tylko dla powszechnego środka transportu miliardów gojów-lemingów po przewidzianym upadku debilnego auta elektryka.
ale ja, to prawie jak mój stary na grzyby skladakiem. znam dylematy z pov auta i jezdze „efektywnie”… ale superanckie jest muuuczenie na takie świnte krowy. najbardziej polecam … szczelanie -bo z reki-, albo pierdzenie na turystòw na ściezce.
Bo tu nie chodzi o drogi dla…ale o uwazność na innych.
„moja droga”, „mój chodnik”,”moja szosa”, „moja dzielnia”,
itp. To jak z plażami dla naturystów- w Polsce co roku problem.
A na świecie każdy opala się jak chce i gdzie chce. Wystarczy że panie z wózkami będą uważały gdzie łażą i jak łażą, niech sobie łażą nawet po autostradach. To samo dotyczy rowerzystów i kierowców
Rowerzyści to faszyści! Dobrze im tak!
Teraz to nieudacznicy parkują swoje samochody na chodnikach i ścieżkach rowerowych
Skoro rowerzyści jeżdżą po chodnikach — to również można wózkiem jeździć po ścieżce…
Rowerzyści jeżdżą po chodnikach, ponieważ lambadziary z bombelkami chodzą ścieżkami rowerowymi.
Rowerzysci moga jezdzic po chodnikach tylko kiedy dopuszczalna predkosc na ulicy jest powyzej 50km a i wtedy pierszenstwo na chodniku ma pieszy. Powiedz mi, ze chociaz 50% rowerzystow w miastach przestrzega tego przepisu.
Ja tam się nie dziwię. Bo te ścieżki bardzo często są w spokojnych miejscach, gdzie nie ma ruchu samochodowego, a jest zieleń. W krk np. przy wale wiślanym. Idealna na spacer, niekoniecznie rower. No ale znak wie lepiej.
A przecież nie dla gówniaków Davos kazał robić ścieżki rowerowe, tylko dla powszechnego środka transportu miliardów gojów-lemingów po przewidzianym upadku debilnego auta elektryka.
ić stond
ladnie masz nasrane
ale ja, to prawie jak mój stary na grzyby skladakiem. znam dylematy z pov auta i jezdze „efektywnie”… ale superanckie jest muuuczenie na takie świnte krowy. najbardziej polecam … szczelanie -bo z reki-, albo pierdzenie na turystòw na ściezce.